Sierpień? Dlaczego taki miesiąc? - Forever & Ever

Facebook Instagram

Sierpień? Dlaczego taki miesiąc?

ANIA:

Tak naprawdę każdy miesiąc byłby dobry. Pierwsze terminy wolne jakie mogliśmy wybrać były to miesiące takie jak: kwiecień i maj. Pytanie było jedno „ czy damy radę?”, pewnie udałoby się zorganizować ślub, jednak termin wyboru sukni ślubnej mnie trochę przerażał. Wygrał sierpień.

Plusy takiego miesiąca 

– są wakacje, więc każdy ma więcej wolnego czasu, zwłaszcza patrząc na rodziny z dziećmi,

– pogoda, powinno być ciepło ☺, chociaż lato w naszej pięknej Polsce bywa różne

– dużo osób jednak jedzie na wakacje w czerwcu i we wrześniu, więc mamy większe szanse że wszyscy pojawią się na naszym ślubie

– miesiąc rodzinnych „świąt”

– trwa sezon na świeże owoce i warzywa, naprawdę jest w czym wybierać!

Tak zdecydowaliśmy i zostajemy przy sierpniu ☺

Jakie szczegóły decydują, o Waszym wyborze miesiąca ślubnego? Kiedy planujecie ślub? Czy pogoda w wakacyjnych miesiącach się sprawdza? My wychodzimy z założenia, że nie możemy liczyć na kalendarzowe lato. Nigdy nie będzie tak kolorowo, liczymy na ciepły dzień z odrobiną deszczu. Tak byłoby w sam raz.

Dodatkowo wybraliśmy już fotografa, kamerzystę, obsługę światła oraz muzykę. Chyba powoli zbliżamy się do półmetku.

Pracując, jako konsultantki ślubne zazwyczaj staramy się, aby każdy aspekt przygotowań, był załatwiany po kolei. Szukanie inspiracji w Internecie, sprecyzowanie jakiego podwykonawcy szukamy,  umówienie się na spotkanie, omówienie oferty.  Jest wiele aspektów które ułatwią Wam wybór tego wymarzonego podwykonawcy. Jeżeli potrzebujecie pomocy, czekamy na Was, napiszcie do nas.

MARZENA:

Często słyszymy obawy dotyczące pogody, ale Kochani naprawdę nie ma się czym martwić. Jest to jedna z rzeczy, na którą nie macie wpływu. W tym dniu, niezależnie od pogody, najważniejsi jesteście Wy! Czas, gdy jesteście na zewnątrz jest naprawdę bardzo krótki. Niezależnie od tego, czy będzie świeciło słońce, czy będzie ulewa – większość czasu i tak spędzicie na sali. Sali, która jest klimatyzowana i w większości wypadków zadaszona 🙂

Co myślę o wyborze Ani? Jestem, jak najbardziej na tak. Niezależnie od decyzji jaką by podjęli, już nie mogłam się doczekać, aż będzie można zacząć odliczać. Data jest, odliczanie rozpoczęte, najważniejsze punkty planu odznaczone. Co teraz? Delikatny przestój, jak w każdym etapie przygotowań – chociaż powiem Wam, że w głowach zawsze coś się dzieje! Przecież sierpień tuż tuż 🙂 Ja to bym ruszała z atakiem na suknie, co Wy na to?:)

Ania i Marzena
Forever & Ever